













|
GOŚCINNY SALONIK POEZJI
Salonik Literacki to niewielka (nie ogromny salon z kryształowym żyrandolem), ale otwarta, przyjazna przestrzeń dla Twórców, dla których Poezja to nie tylko gra słów, ale coś znacznie więcej - przekazywanie drugiemu człowiekowi: PONADCZASOWYCH WARTOŚCI, w które wpisana jest nasza przeszłość, czas obecny i to, co przed nami. Nie musimy się ze wszystkim zgadzać, a nawet nie powinniśmy. Ale warto starać się zrozumieć i pochylić nad bliźnim, nad całymi społecznościami, narodami. POEZJA to wspaniały klucz do otwarcia ludzkich serc.
Zapraszam Czytelników do lektury, a Poetów z kluczem do serc do Saloniku, adres kontaktowy:
salonik-literacki@piotrstanislawkrol.pl
* * *
Lista goszczących w Saloniku Literackim Poetów:
Jadwiga Wodzyńska-Bujak (Polska)
John a'Beckett (Australia)
Jan M. Stuchly (Polska)
Jadwiga Wodzyńska-Bujak (Polska)
Najnowszy tomik poezji pt. Promień nadziei
wydany przy wsparciu Saloniku Literackiego
Wydawca: Piotr Stanisław Król, Warszawa 2012
ISBN 978-83-934673-0-3
Od wydawcy
Jadwiga Wodzyńska-Bujak jest poetką o ogromnej wrażliwości, jej słowa mają spore grono wiernych odbiorców w całej Polsce i nie tylko. Polonia w Wilnie kilkakrotnie witała jej poezję w swoich progach ze wzruszeniem i podziękowaniem za wartości, które poprzez nią są im przekazywane, utrwalane. Łatwiej wtedy żyć Polakom za granicami Ojczyzny, nawet w najtrudniejszych zmaganiach w walce o zachowanie narodowych korzeni.
W 2006 roku ukazał się jej tomik poezji pt. "Światło Krzyża". Rozszedł się bardzo szybko. Kolejne jej utwory spoczywały w teczkach, zeszytach, luźnych kartkach papieru. Podczas licznych spotkań autorskich podchodzili do niej słuchacze i prosili o zaprezentowane wiersze, aby mogli je z sobą zabrać. Jeden z księży w miejscowości Tylicz koło Krynicy, poruszony duchową głębią jej poezji, powiedział: "Pani słowa są dla mnie prawdziwą inspiracją do pisania i głoszenia moim wiernym kolejnych kazań. Bardzo proszę o przekazanie mi zaprezentowanych dzisiaj wierszy". Odpowiedzią były lekko pogniecione, pojedyncze, odręcznie zapisane kartki... Obiecała, że da mu wiersze w tomiku, który kiedyś, ma wciąż taką nadzieję, zostanie wydany.
Jeden z jej wierszy nosi tytuł "Obudź się!". Jakiś czas temu, późnym wieczorem, Jadwiga Wodzyńska-Bujak zadzwoniła do mnie z Radomia i opowiadając wrażenia z jednego z ostatnich wieczorów autorskich, o ile dobrze pamiętam - w Janowcu koło Kazimierza nad Wisłą - przeczytała mi ten właśnie utwór.
Następnego dnia nie do końca pamiętałem jego treść, ale tytuł zmotywował do podjęcia decyzji wydania jej kolejnego tomiku. Świadomość, że są ludzie, którzy z niecierpliwością na niego czekają, a ten czas tak szybko biegnie...
Jadwiga Wodzyńska-Bujak, w swojej skromności, nigdy mnie o to nie prosiła. Moją decyzję zdeterminowały prośby ludzi, którzy czekają, chcą mieć jej wiersze w swoich domowych biblioteczkach, wracać do nich, odkrywać na nowo wartości, których w prozie naszego codziennego życia jest jakby coraz mniej.
Obudziłem się, Droga Poetko. Warto było.
Piotr Stanisław Król
Wybrane wiersze Jadwigi Wodzyńskiej-Bujak
Obudź się!
Obudź się!
Szeptem wśród krzyku świata
WOŁAM!
Obudź się!
Zaglądam do zamglonych okien
przysłoniętych kurzem,
zatrzaśniętych
i proszę
Obudź się!
Władczym krzykiem rozpaczy
szturmuję twoje
wrota - bramy życia.
A ty?
Obudź się!
Czekam z pokorą u stopni
progu twojego domu.
Obudź się!
Otwórz!
To Ja - Bóg
O b u d ź s i ę!
Testament
Cisza pustką wyziera
z każdego kąta
i pyta o testament.
Co mogę zostawić na jutro
mojego istnienia?
Czy myśli utrwalone
zagnieżdżone w kącie pokoju
ożyją, by może komuś dać echo
zapisków mojego życia?
Czy wywoła łzę wspomnień,
westchnień tęsknoty,
dobre słowo -
za tymi chwilami zdarzeń,
uśmiechu czy przyjaźni,
gestów serca i dłoni
co odeszły na zawsze
w nieskończoność?
A może ktoś przeczyta
te fragmenty z życia
i powie...?
Senne marzenia
Chciałam się wtulić w Ciebie i nieśmiało
dłonią ukryć siebie w gęstwinie Twoich włosów,
odczuć ciepło Twoich ramion
i usłyszeć bicie Twojego serca
w akordzie moich uderzeń uniesienia miłości.
Dotknąć drżącymi wargami Twojej twarzy
i gorąca spragnionych ust.
W Twoim oddechu niecierpliwości
delikatne Twoje dłonie tuliły moją głowę
kryjąc za powłoką - słowo kocham.
Nieśmiały wzrok wpatrzony w bezkres szczęścia -
tulenia akordu splecionych dłoni - pragnienia!
Chcę byś mnie wziął jak pachnący kwiat,
na dziś, na jutro, na zawsze, aż do snu przebudzenia.
Woal rozpłynął się jak wiatr -
czy do nas kiedyś wróci?
Powrót do listy Poetów
* * *
John a'Beckett (Australia)
Aubade emigranta (Ex-pat Aubade)
tłum.: Wojciech A. Maślarz
Boeing pod banderą Lotu mknie przez prószący śnieg
podążamy gdzieś, bez wiedzy; nieznany to jest bieg
nieznane miejsce ani czas, dziwnie pełne znaczeń:
Polska, punkt pamięci; duszy i nagłych zaprzeczeń
które pozwalają żyć, pulsując dziarsko pomiędzy
tym, czym kiedyś mogła być, a jest. Myśl jak przędza
kusząco porywa do przodu, nęci ku dali
plama czasu uwolniona; na powierzchni fala
gdy pracujemy w mroźne jesienie po nocach
umiejętność wprowadzenia tego, co w mocy
Bezpieczne lądowanie na pasie i aplauz
Pasażer rozbudzonych rytuałów; pauza
Co przyniesie nowy dzień? Nieruchomy blitzkrieg
zblakniętych reklam - na wpół amerykański pościg
komercji, bedekerów, poradników, gramatyk
wejścia do mini mieszkań; jednoizbowe chaty
w Warszawie z fleszami bilbordów i reklam
wymacując klucz do zamka w ciemności; to szekla
na schodach przywołany przez turkawek gruchanie
graffiti niczym zapis nut; granie na czekanie
John a'Beckett (ur. w 1948 r. w Melbourne) - australijski poeta i dramaturg. Obecnie mieszka w Warszawie i jest lektorem języka angielskiego. W 1972 otrzymał stypendium twórcze Australia Arts Council Literature Board i przez trzy lata mieszkał we Francji. Do Polski przybył korzystając z grantu Potter Foundation, by szukać sztuk dla The Melbourne Writers Theatre. W roku 2008 jego wiersze ukazały się w periodykach "Latarnia Morska", "Nowa Okolica Poetów", "Pogranicza"; w 2011 w kwartalniku "InterMosty". Obecnie jest redaktorem naczelnym New Europe Writers. Jego utwory ukazywały się w antologiach anglojęzycznych, a ostatnio w "Warszawskim skrzyżowaniu" (2006), antologii pisarzy z różnych krajów świata związanych z Warszawą.
Powrót do listy Poetów
* * *
Jan M. Stuchly
Ja POETA z POLSKI... pytam
POEZJO
jak znalazłaś do nas drogę
Ismail Kadare
do Ciebie przyszła
brukowaną uliczką cichego kamiennego miasta
pod nr 16 dwupiętrowego domu
tak wiele w życiu chciałeś i nie chciałeś
dla tak wielu pragnień byłeś... citta aperta
szczerze życzysz
górom spokojnej starości
polom i owcom - płodności
ulicom - dziecięcego rozgwaru
poległym - wiecznego spoczynku
ty POEZJO
nie nosząc w sercu urazy z powodu zdrady
zawsze czule głaskałaś wszystkich POETÓW
po włosach i nadal jesteś im wierną opiekuńczą MUZĄ
Martin Camaj
współczesny Poeto
szedłeś dobrą drogą
Twoje wiersze czytają w milczeniu
muszę Tobie powiedzieć, że prawdziwy
Poeta słowem pisanym
tworząc dokonuje spowiedzi z życia
samotnie
Ty już piękniejesz najpiękniej
w pamięci Ciszy Ostatecznej
a twoja Poezja jest nieśmiertelna
Agim Gjakowa
chodzisz po śladach innych
szukasz Prometeusza
i pytasz
co pozostanie po pustce
gdy rozpierzchnie się... WSZYSTKO
sam jesteś jak nagie serce jesieni
pokryte szronem
Ali Podrimja
wyciągasz rękę by na łące zerwać kwiat
pełen żalu dotykasz ręką kosmosu
a ja poeta z Polski
mówię Tobie
to nie prawda, że wszystkiemu winien jest Albańczyk
chcesz spotkać człowieka wśród tłumu
na Champs Elysees, Kremlu
szukasz w milczeniu
Ty sam już wiesz, że spotkałeś
razem z Muzą Poezji
wszystkich dobrych ludzi z całego świata
Fatos Arapi
na ramieniu swego czasu
pogrążyłeś się w myślach
o twojej Ziemi zanurzonej
w światłach radosnej feerii w Morzu Śródziemnym
choć wśród życia mgieł
na swej drodze milczysz
to
nieprawda bowiem krzyczysz
Ciszą w wierszach Twojej Poezji
a człowiek nie zapomni
Mazllum Saneja
z okna Biblioteki Narodowej w Warszawie
spoglądasz na Europę
ludzi, narody, granice
uchodźcy
wchodzą w świat bosi i głodni
w środku dnia czy nocy szukają ratunku
Mazllumie ja poeta z Polski
napisałem wiersz dla Kosowarów
że w ich beznadziei
widzą Inną Planetę
ZIEMIA, TWOJA KRAINA, ILLIRII
Ojczyzna Kosowo przekornie nie dla Ciebie
z nadzieją i przepowiednią że
wrócisz do DOMU TWEGO OJCA
nad POLE KOSOWE
odbudujesz PUSTY, SPALONY DOM
i to już się stało na naszych oczach
w chwili proklamowania niepodległości
Twojej Ojczyzny
Eqrem Basha
jeśli pukasz do drzwi
i nikt nie otwiera
to nie znaczy że dom jest pusty...
w noc robotników
połóż rękę na sercu świata
zamknij ZŁOŚĆ na klucz
w najcięższym więzieniu, na dożywocie
i wierz, że to nie prawda
by na miłość było za późno
oraz, że Albańczycy pochodzą z krainy nienawiści
mówi to Tobie poeta z Polski
Visar Zhiti
piszesz na Twoim portrecie
modlitwę do Boga
i słusznie uwierzyłeś, że wszystkie pióra świata
szepczą błękitną modlitwę
wiem też, że jesteś orłem gotowym do lotu
wiedziony błękitną gwiazdą szczęścia
która wytyczy Tobie drogę
jak dojechać do Kosowa
do ojczyzny
chociaż ONA jeszcze jest chora i kaszle
Naime Beqiraj
natchnieniem jesteś nawet dla króla
a gdy malowałaś paznokcie
żaden z kolorów lakieru
nie pasował... do zdrady
popłynęły tylko twoje łzy
mówię Tobie ja poeta z Polski
nie otwieraj wspomnień
niech idą w siną dal
bo przecież razem z POEZJĄ
jesteś natchnieniem nawet dla króla
Julia Gjika
pytasz co ja tutaj robię
sama jak samotne drzewo
bez rodzinnych stron
by uwierzyć w METAMORFOZĘ
patrząc na swoje odbicie w lustrze
przekornie nie poznając swojego odbicia
niby podobna a tak niepodobna
ja poeta z Polski zapewniam Cię
należysz do kraju gdzie się urodziłaś...
o 11 września 2001
także napisałem wiersz
z tym samym pytaniem co Ty
czy na sądzie ostatecznym ukarana będzie ta zbrodnia
tych co ją spłodzili i tych co ją wykonali
Moi Kochani
ja poeta z Polski
z pokorą i atencją dla WASZEJ TWÓRCZOŚĆI
kłaniam się uniżenie
i pragnę zakończyć ten wiersz
moją myślą
POECI, ARTYŚCI PIÓRA
pamiętajcie, że wyznaczacie drogowskazy życia przyszłym pokoleniom
a nasze wspólne BYWANIE
to szukanie drogi do kraju Kaliope
i ciche odchodzenie każdego z nas
zgodnie z piaskowym zegarem życia
który bezpowrotnie traci ziarenka piasku...

Jan M. Stuchly - Samotność

Jan M. Stuchly - Minął wiek i snuje zamyślenia
Nota biograficzna Jana M. Stuchly (w formacie Word'a)
Powrót do listy Poetów
* * *
|