

















|
STRONA GŁÓWNA
P O L E C A M
Olivia wróciła po latach i jest już w Saloniku Literackim!
ZAPRASZAM

* * *
PROMIEŃ NADZIEI
tomik poezji Jadwigi Wodzyńskiej-Bujak wydany przy wsparciu Saloniku Literackiego

* * *
GOŚCIE NA MOŚCIE
Mosty katalońsko-polskie
POLACS Z KATALONII, POLACS ZNAD WISŁY
O Katalonii, także w ich oryginalnym języku.
WARTO PRZECZYTAĆ
* * *
GOŚCINNY SALONIK POEZJI
John a'Beckett (Australia), Jan M. Stuchly
ZAPRASZAM DO LEKTURY
* * *
LEKTURA PRZY MAŁEJ CZARNEJ
HONOR PRZYSTAWIA
tym razem opowiadanie o honorze, który często dziś zagubiony, relatywizowany,
odnajdywany jest w różnych dziwnych, wydawałoby się, miejscach, np. w tzw. kibolskim środowisku...
Kliknij - przeczytaj
* * *
FELIETON
Korzenie
[...] A więc znak krzyża, znak wielowiekowej tradycji w Europie, stanowiący wartość już nie tylko religijną, ale także narodową, miałby zniknąć? [...]
z cyklu: Refleksje spod mostu
* * *
WYWIAD
Janiny Wielogurskiej
z Myśli Literackiej
z gospodarzem Saloniku Literackiego:
MOJE WYSPY, NASZE WYSPY
* * *
|
Witam w Saloniku Literackim wszystkich przyjaciół, znajomych, zainteresowanych gości, a także moich wrogów i ludzi mi nieprzychylnych - obojętni niech lepiej tutaj nie zaglądają! Parafrazując słowa poety Bruno Jasieńskiego zachęcam do spędzenia w tym zacisznym miejscu kilka minut, a może i pół godzinki przy dobrej kawie. Chętnie ją postawię, ale w Internecie może to być tylko mała czarna wirtualna :-). Kto wie? Może będzie okazja i w realu?
W literaturze najtrudniej jest pisać o sobie, choć są tacy, którzy to uwielbiają i idzie im to jak po maśle. W salonach, a szczególnie w kameralnych salonikach wypada się przedstawić. Zapraszam więc na stronę O autorze. Osobiście wolę w mojej twórczości prozatorskiej opisywać świat i ludzi wokół mnie, w poezji niestety nie da się uciec od swojego rodzaju wiwisekcji...
W Saloniku Literackim zapraszam do zapoznania się z fragmentami moich książek, w tym do wydanego ostatnio (w maju 2012 roku) tomiku poezji pt. Powrót Olivii). Wcześniej planowany tytuł Pięść i róża" znalazł się w nim, jako tytuł jednego z rozdziałów. Tuż przed metą Olivia wyprzedziła zarówno twardą pięść, jak i piękną, ale często kłującą ostro różę. Uzasadniłem to w krótkim wstępie (fragm.):
[...] Czy przedmioty mogą w naszym życiu stawać się cennymi, kochanymi podmiotami? Mogą. Opowiadali mi o tym rodzice, dziadkowie ze wzruszeniem wspominając straty, m.in.: starej, rodzinnej szabli z okresu walk powstańczych z XIX wieku, zabytkowego zegara odmierzającego czas wielu pokoleniom, zniszczonego wraz z całym domem podczas bombardowania Warszawy w 1944 roku.
Tytuł tego tomiku Powrót Olivii" nie mógł być inny. Dla wielu to zwykła, niedzisiejsza już maszyna do pisania. Dla mnie jest wierną towarzyszką walki o wolność słowa w latach 80-tych XX w. i jedną z najcenniejszych Muz, nie pozwalającą odrzucić w twórczości literackiej Poezji.
I jak jej nie darzyć uczuciem?
Wydana w 2010 roku książka pt. Tętno miasta to bardzo różnorodne historie ludzkich losów w warszawskim pejzażu na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Pozwolę sobie przytoczyć krótki wstęp zamieszczony w książce:
Warszawa jest, niczym dumna, piękna, niezłomna niewiasta. Można ją kochać do szaleństwa, poświęcać się, oddawać za nią swoje życie. Można przeklinać i nienawidzić. Ale nie można być wobec niej obojętnym...
Roman i Julia z ulicy Bednarskiej, szlachetny Dziad Zyga Nadwiślański, Janek N. i Renatka, Bronek Czarny i jego grupa z podziemia, Jan Zduński Plato i złodziej Maniuś-Kasa, Konieser ze staromiejskiego Rynku, Matejek, Baniuś i wielu innych - byli i są nieodłączną częścią mazowieckiego, nadwiślańskiego grodu. Bez nich nie miałby on duszy, byłby tylko potężnym, ale pustym i bezdźwięcznym dzwonem.
Pod imionami i nazwiskami, przezwiskami i ksywami bohaterów opowiadań kryje się sporo autentycznych postaci. Wiele opisanych wydarzeń miało rzeczywiście miejsce. Książka nie jest jednak rozprawą historyczną, lecz literackim spojrzeniem i próbą opisania ludzkich losów, historii, zdarzeń. Czasem z refleksją, zadumą i zaproszeniem jej bohaterów do pewnej gry, loterii, rzucania kośćmi przeznaczenia. Jest to przede wszystkim próba zrozumienia fenomenu tego miejsca, zatrzymania się i uważnego wsłuchania w tętno miasta...
Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki. - słowa Anthony de Mello wpisałem, jako motto wydanej w 2008 roku książki pt. Czy tędy na wyspy szczęśliwe.... Refleksja, zaduma nad upływającym czasem i sposobem jego wykorzystania w naszym życiu. Czy zauważamy w codziennej gonitwie, szarpaninie z nie zawsze przychylnym losem swoje wysepki szczęścia? Jedna z czytelniczek tej książki zaopiniowała ją jako przewodnik po życiu. Nigdy nie zajmowałem się pisaniem przewodników, ale ta krótka wypowiedź dała mi sporo do myślenia. Może czasami warto wskazywać drogę swoim bliźnim, którzy pędzą jak szaleni w stronę swoich wymarzonych wielkich kontynentów egzystencjonalnych, nie zauważając wokół siebie małych, cichych i szczęśliwych wysepek...
Zapraszam do zapoznania się z fragmentami ww. książek, z wybranymi wierszami z tomiku pt. Powrót Olivii. Poza tym zachęcam do dyskusji, krytyki i refleksji. Salonik Literacki po to właśnie został otwarty.
Serdecznie pozdrawiam
Piotr Stanisław Król
salonik-literacki@piotrstanislawkrol.pl
|